Wrocław 24. Przegląd Piosenki Aktorskiej
Płyta Kazika z utworami legendy amerykańskiego undergroundu Toma
Waitsa w tłumaczeniach Romana Kołakowskiego ma wszelkie dane, by stać się
hitem sezonu.
Podczas środowego koncertu, prezentującego premierowe nagrania,
Teatr Polski we Wrocławiu przeżywał prawdziwe oblężenie. Nawet strażacy
byli łaskawsi i wpuścili do teatru więcej widzów, niż przewidują normy.
Mimo wieloletnich zabiegów dopiero w ostatnich miesiącach Roman
Kołakowski uzyskał zgodę Waitsa na realizację długo obmyślanego pomysłu,
jakim był koncert i płyta złożona z jego utworów. Kołakowski chciał, by
wykonał je Kazik, który potrafił odcisnąć piętno na utworach tak wybitnych
twórców jak Kurt Weill czy Nick Cave. Wybrał 19 utworów z różnych płyt
artysty. Tom Waits przesłuchał płytę Kazika z utworami Kurta Weilla, a
jego współpracownicy przestudiowali przekłady Kołakowskiego, które na ich
życzenie zostały przetłumaczone z polskiego na angielski. - Chcieli
sprawdzić, czy są dokładne i nie naruszają struktury muzycznej utworów -
mówi Kołakowski. Pierwszy raz utwory Waitsa miały bowiem być wykonane w
języku innym niż angielski.
Podczas koncertu zrezygnowano z teatralizacji ballad Waitsa.
Sugestywnym tłem dla zespołu muzycznego złożonego z instrumentalistów
Kultu i Kazika na Żywo stała się scenografia Honoraty Mochalskiej i
Andrzeja Błachuta. Rozwieszone na różnych wysokościach ramy okienne i
abstrakcyjne biało-czarne obrazy prześwietlane smugami światła tworzyły
posępne tło dla zespołu. Kazik, który jest uosobieniem dynamizmu,
większość ballad śpiewał siedząc. Dzięki temu uwaga widzów skoncentrowana
była przede wszystkim na muzyce i tekstach.
To był oczywiście inny Waits. Zamiast jego charakterystycznie
zachrypniętego głosu słyszeliśmy rozwibrowany głos Kazika z różną
intensywnością poddający się dyscyplinie ballad. Ich wybór to przegląd
najbardziej znanych utworów Waitsa. Od "Czekając na wczorajszy dzień"
("Yesterday is Here") poprzez "Deszczowe psy" ("Rain Dogs"), tytułowy
utwór z płyty wydanej w 1985 roku, po "Rozpacz płynie rzeką poprzez świat"
("Misery is River of the World"). W interpretacji Kazika ballady Waitsa są
bardziej zdynamizowane, bardziej rockowe, nasycone instrumentalizacją.
Korespondują z klimatem polskich utworów Kazika, ale nie zatracają
nastroju i formy ballad Waitsa, wywodzących się z innych doświadczeń
kulturowych i egzystencjalnych.
Rafał Bubnicki