- newsy

 - biografia

 - dyskografia

 - sklep muzyczny

 - teksty piosenek

 - ludzie i zespoły

 - galeria zdjęć

 - audio i video

 - gitara

 - wywiady

 - artykuły

 - recenzje

 - różne

 - linki

 - info

 - szukaj



artykuły





"38 akordów, czyli Kazik, jesteś gość"

Wiem, jaki będzie mój ostatni tekst przed tragicznym zgonem. Opiszę w nim jacy "off line" są Idole z Pierwszych Stron Gazet. Wyjaśnię, czemu realizatorzy nagrań chcą się stadami wieszać. Powiem o wywiadach, w imieniu Gwiazdy udzielanych przez Cerbera- małżonek. O skacowanym Artyście, który powątpiewał we własne słowa, co do przecinka spisane z taśmy. O umysłowych Pustakach, dbających wyłącznie o imaż (lub imidż), które tylko kunszt dziennikarski przemienia w osoby pi razy kaloryfer inteligentne. I która Gwiazda drze kasę za wywiady, a która ją daje. Więc zginę śmiercią dziennikarza, rozszarpan i utłuczon za kalanie gniazda. Jadem piszę, ale i rozczarowanie wielkie. Muzyka zwana młodzieżową o nic już nie walczy. O nic jej nie biega. Poza kultem złotego cielca. Talent niekonieczny. Ważniejsza pokora. Uszy po sobie, rurki pa szwam i pod dyktando koncernów fonograficznych śpiewamy piosenki marynistyczne, czyli o d....Maryni, najlepiej w rytmach latynoskich. Kolczyk w pępku to znak koncepcji artystycznej. Zmiana makijażu i tatuaż jest jakością intelektualną. Jakże inaczej bym zauważył, że to inna piosenka

Nawet Kora, dawna gniewna Kora, rozpoetyzowała się nad ludzką wytrzymałość i uciekła w klimaty rzewnych erotyczno - galicyjskich dumek. Liryka słodka jak wszystkie ciastek u Wierzynka. Diabli wzięli ideały hipisowskich lat, gdy muzyka i tekst były uskrzydlonymi dokumentem czasu, a nawet jego manifestem. Jeśli w trójkowej liście podsumowującej tysiąc edycji (Wieczna Chwała Niedźwiedziowi!) triumfy święci "Autobiografia", to jest to bodaj ostatni utwór niosący wiedzę o doświadczeniach generacji. To homerycki przekaz. Pokażcie mi piosenkę - hymn obecnej młodzieży. Song pokolenia epoki przemian. Naturalnie, gdy nie liczyć "Arki Noego", że każdy może być uśmiechniętym świętym. Gu gu gu. Tyleż krzepiące, co absurdalne. CO robiłby diabeł, gdyby wszyscy zostali wyniesieni przed ołtarze? Poszedł na bezrobocie?

Widok przepoconych ciał automatycznie drgających w rytm "muzyki" techno przyprawia o mdłości. Nad tym posępnym, choć roztańczonym tłumem jawi mi się jako opoka ostatni sprawiedliwy w techno - Sodomie Kazik Staszewski. Fakt, sam puszczałem w lud anegdotę, że jest jak Bóg - Ojciec, jeden, ale w trzech osobach: Kazika z "Kultu", "Kazika Na Żywo" i Taty Kazika. Gdy napisał "Psalm 151", rzuciłem się do Biblii, by sprawdzić, co ukradł. Nic! Napisał, nie dość żę sam, to jeszcze wstrząsająco. Na dodatek Kazik - jako jedyny ze świata rockowego miał odwagę na dłużej zajrzeć do Siedliska Muz Uskrzydlonych - na Przegląd Piosenki Aktorskiej. Najpierw z pewną taką nieśmiałością, ajko syn znanego ojca, potem jako rasowy wykonawca songów Kurta Weilla. (99,9% fanów nie kuma o kim mowa). A Kazik w tych dniach wydał płytę z Weillem. Straci nią wielbicieli od metra. Ala jak go za to miłują na wrocławskim Przeglądzie, gdzie jeszcze chwilę temu rock był środkiem wymiotnym. Wysłuchałem rozmowy z nim w "Trójce". Z jaką pokorą mówi o sobie. Że wobec tych pieśni czuje się "analfabetą muzycznym". Fakt, trzydzieści osiem akordów jednej pieśni zamiast obowiązkowych rockowych dwóch, góra trzech. I z jakim zachwytem i szacunkiem opowiada o twórczości antyka co umarł - wedle mniemania idiotelemłodzieży chowanej na cieczy bez pestek - bodaj w czasach Nerona, czyli 51 lat temu. Kazik, jesteś gość!


Jerzy J. Kaczmarek
Metropol, 15 maja 2001









newsy    biografia    dyskografia     teksty piosenek    ludzie i zespoły    galeria zdjęć   
audio i video      gitara      wywiady     artykuły      recenzje     różne      linki      info