- newsy

 - biografia

 - dyskografia

 - sklep muzyczny

 - teksty piosenek

 - ludzie i zespoły

 - galeria zdjęć

 - audio i video

 - gitara

 - wywiady

 - artykuły

 - recenzje

 - różne

 - linki

 - info

 - szukaj



artykuły



"Kredens nadzieją"



Perły Polskiej Piosenki (5).
Czy ktoś kiedyś w PRL przypuściłby, że w wolnej Polsce poważny polityk publicznie będzie udowadniał swoje poczucie humoru na podstawie rzekomej miłości do drugiego mężczyzny?


Maciek, ja tylko żartowałem
(słowa i wyk.: Kazik Staszewski)


Maciek, ja tylko żartowałem
Gdy tobie z sobą iść kazałem
Tam nie było żadnych pieniędzy
Była nędza, nic więcej

Tyle razy o tym myślałem
Maciek, ja tylko żartowałem
Nie, nie, nie zwariowałem
Ani tym bardziej nie oszalałem

Maciek, ja tylko żartowałem
Maciek, ja tylko żartowałem...

Maciek, ja tylko żartowałem
Nigdy ciebie nie kochałem
Kochałem setki innych facetów
Z tobą to jednak nie to

Kręci się Ziemia wokół Słońca
Dostać można szału z gorąca
Maciek, ja tylko żartowałem
Nigdy z nikim jeszcze nie spałem

Maciek, ja tylko żartowałem
Maciek, ja tylko żartowałem...

Maciek, ja tylko żartowałem
Gdy o tym opowiadałem
To wszystko nie ma sensu
Nie ma sensu kupować kredensu

Ciągle słucham głosu twojego
Mają cię za mojego narzeczonego
Maciek, ja jeno żartowałem
Gdy tobie z sobą iść kazałem

Maciek, ja tylko żartowałem
Maciek, ja tylko żartowałem...


Wojciech Staszewski: Panie Profesorze, czyżby ta pochodząca sprzed kilku lat piosenka była zwiastunem kampanii przeciw homofobii prowadzonej niedawno na polskich ulicach?

Prof. Mieczysław Gruda*: To raczej ubrana we frywolne szatki telenowela polityczna "Co nowego na polskiej prawicy?". Pasuje zresztą do dwóch odcinków na raz - bieżącego i takiego sprzed dwóch lat.

Przecież tu wszystko jest podane kawę na ławę: jeden facet dla żartu zaciągnął drugiego do łóżka.

Pan jest jak radio Erewań: wiadomo, że nadaje, tylko nie wiadomo, na jakiej częstotliwości. Po pierwsze, nie zaciągnął, tylko wyciągnął. Po drugie, nie do łóżka, tylko do nowej partii. Partia miała być bogata, ale jak się okazało, "nie było żadnych pieniędzy". Z poparciem politycznym też cieniej, niż miało być. Więc podmiot liryczny stara się obrócić wszystko w żart i udobruchać tytułowego Maćka...

...mówiąc: "Kochałem setki innych facetów/ Z tobą to jednak nie to". Przecież to zwyczajne droczenie się na tle seksualnym.

Pan w ogóle nie dostrzega, co jest pod szatkami. A podmiot mówiący ujawnia w tym zdaniu swoją karierę polityczną: kochał kiedyś Pawlaka, u którego był ministrem, kochał Wałęsę, u którego robił za pupila. A już przy Okrągłym Stole miał nawet ponad setkę facetów do kochania. Przy czym kochać to nie znaczy zawsze to samo. W tym wypadku znaczy to robienie kariery politycznej.

Przecież to nie ma sensu...

"Nie ma sensu kupować kredensu" - że się posłużę cytatem. A Kredens to taka snobistyczna knajpa w Warszawie. Oczywiście trzeba to uogólnić: w Polsce inwestowanie jest w tej chwili nieopłacalne. Dlatego należy opuścić partię, która wbrew zapowiedziom nie może wymusić na rządzie proinwestycyjnej polityki. I podmiot mówiący od swojej partii się odsunął.

Z Maćkiem?

Maciek natychmiast zrobił to samo. Choć podmiot mówiący chyba nie jest z tego powodu szczęśliwy, zastrzega się, że "tylko żartował". Zaś na czele ugrupowania został trzeci z tego trójkącika, że będę się trzymał pańskiej seksualnej terminologii.

Czy oni będą jeszcze razem?

Nie wiadomo. Bo żartować to również nie znaczy zawsze to samo. Ale podobno widziano ich na tajnej masońskiej naradzie w Kredensie.

Kogo?



ODWRÓCIĆ ODPOWIEDŹ DO GÓRY NOGAMI: - Macieja Płażyńskiego i Andrzeja Olechowskiego.



*Prof. Mieczysław Gruda pracuje w Instytucie Krytycznoliterackim w Warszawie




Wojciech Staszewski
Gazeta Wyborcza, 5 sierpnia 2003





newsy    biografia    dyskografia     teksty piosenek    ludzie i zespoły    galeria zdjęć   
audio i video      gitara      wywiady     artykuły      recenzje     różne      linki      info